Fart

31/05/2015 – FARCIK MA DOM!! Zamieszkał w Warszawie i pod okiem nowych właścicieli wraca do pełni zdrowia 🙂
***********************************************************
Farcik wygrał walkę o życie i zdrowie, dochodzi do siebie w hoteliku i poszukuje kochającego domu 🙂
kontakt: 502 507 466
FALĘCICE – GMINA PROMNA
03.04.2016
Wiosna budzi się do życia… kwitną kwiaty, świeci słońce, błękitne niebo i dziesiątki ludzi spacerujących w parku. Są odświętnie ubrani, w końcu to niedziela. Wszędzie słychać śmiech zadowolonych dzieci, wszędzie radość. I w tym wszystkim ON łapiący płytkie oddechy, każdy sprawia ból, każdy może być ostatnim. Wszystko rozkwita, a on umiera niedostrzeżony przez nikogo. Nie leży schowany w krzakach, nie leży na uboczu… on umiera leżąc w środku parku, wśród spacerowiczów, którzy mijają go zupełnie obojętne. Pies walczy łapczywie o kolejny oddech, jest wycieńczony już nawet nie ma siły wstać… leży i czeka na cud… no bo przecież jakiś cud musi się zdarzyć, ktoś musi mu pomóc gdy toczy walkę ze śmiercią. Ale kto będzie się przejmował jego dramatem, kto poświęci czas spędzany tak radośnie na jakiegoś zapchlonego kundla… Dotyka go ciepła dłoń… jego serce bije bardzo słabo, oczy jakby nieobecne, drobne ciałko wyczuwa, ze ktoś przyszedł go ocalić, że ta osoba nie przejdzie obojętnie. Stał się cud na który liczył…
Pies trafił do nas w trybie bardzo pilnym dosłownie kilka godzin temu. Jest w bardzo złym stanie, nie wiemy czy uda mu się przetrwać nadchodzącą noc. W pierwszej kolejności zostały wykonane najważniejsze badania krwi. Bardzo silna anemia, białe dziąsła i śluzówki… podejrzenie babeszji – jednak po chwili gdy nadchodzą wyniki, lekarze już wiedzą, że to nie to. Profilaktycznie pies dostaje imizol. Natychmiast zostaje podpięty pod kroplówki. W ciągu kilku najbliższych godzin zapadnie decyzja o transfuzji – stan psa jest na tyle poważny, że lekarze od razu uprzedzają nas, że być może będziemy musieli stawić się w lecznicy z psem – dawcą. Pies dosłownie leje się przez ręce, jest wyczerpany, kompletnie bez siły…. Obecnie przebywa w lecznicy, jest stale monitorowany przez lekarzy, ma podawane leki, wykonywane są kolejne badania…
Kolejny pies na pokładzie. Nie mamy dla niego żadnego miejsca, ale o to będziemy się martwić jutro… najważniejsze jest to aby walczył, aby się nie poddał i przetrwał krytyczną dobę. Wiemy, że będzie potrzebne dalsze leczenie, diagnostyka i bezpieczny kąt dla nowego. Wiemy też, ze już teraz mamy pierwsze spore koszty za pierwszą pomoc lekarską… Prosimy w jego imieniu. Dziś ominęły go dziesiątki ludzi, dziś umierał niedostrzeżony przez nikogo… nie dajmy mu odejść.
Błagamy o pomoc dla psiaka. Koszty będą rosły z godziny na godzinę. Potrzebna dalsza diagnostyka. Leki, kroplówki!
Prosimy o wpłaty dla naszego nowego podopiecznego:
Fundacja Rasowy Kundel
ul. 1 Maja 21/19
05-500 Piaseczno
KRS: 0000546502
NIP: 1231295272
Regon: 36094457000000
Konto w banku Raifeissen: 24 1750 0012 0000 0000 2837 1977
Kod BIC do przelewów zagranicznych – RCBWPLPW
w tytule: darowizna na cele statutowe biało-rudy